wtorek, 7 października 2014

Diamodziak!

No więc... Kuffa znowu ta ćcionka. Już lepiej. Pouczytałam te posty Alidzji i muśię wyciognąć od niej numer do Michuała, rzeby mnie ourtografii nauczył. Bo obluałam kartkuwke. I profiesorek powiedział rze jak tiak daliej pujdzię to mnie wywalą. I miaułam wpadke z włousami. No bio w szkole nie wiedzą, że mam ziellonne włosy. I jak siedźałam u dyra w gabinecie, to mi moja czarna peroka spadla. Na rzszesicie dyro szuókał pod biorkiem ołówka. Nio to rzybko sieu schylam i poudnosze peroke, a tu wchodzi Damien ( jest taki sweeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeetaśny ! *.* ). No i widzi, rze zaukładam peroke! I w tedy dyro mnie zaupytał czego jau tak shukam. No tio Damien rze mi spinkua spadla i się schylił rzeby podnieuść peroke. Rzybko jom założyłam i wyrzłam. I po hwili wysziedl Damien. Nio to mu podziękowałam i od tej chwili jesusteśmy przyjaciółmi. I on kicha jak koutełek <3

Ja lece do Emila rzeby mi siekiere pożyczył, bo muszę urąbać drewna na ogniocho.


A tu Damian w wersji kotełka. Jest taki sweeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeet!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz